Back to home
PARENTING

Tacierzyństwo non fiction – rady od moich kumpli tatów

Zaraz po tym, jak w zeszłym roku Dzień Ojca załatwiłam w social mediach zwykłymi – niezwykłymi życzeniami przyszedł mi do głowy pomysł, by na ten dzień za rok przygotować się znacznie lepiej. Umówmy się, pianie co roku o roli ojca, podkreślanie jego coraz większego zaangażowania w życie rodzinne i wychowanie albo wałkowanie propozycji prezentów to tematy od kilku lat chwytliwe, ale zarazem już oklepane. Dlatego jak to ja postanowiłam podejść do zagadnienia z innej strony.

Przez praktycznie cały rok rozmawiałam z wieloma znajomymi – ojcami, jakie rady chcieliby dać innym tatom. Co ich zaskoczyło w tacierzyństwie, jakie mają wnioski, spostrzeżenia. Nic nie było na siłę. Gdy atmosfera robiła się luźna pod choćby wpływem spożytego alkoholu, a tematy same gdzieś schodziły na tory wychowania dzieci i radzenia sobie, pytałam moich kolegów, jakie mają rady. Zapisywałam je sobie w telefonie. Przecież to nie z podręczników, lecz z życia wzięte, trochę takie przyjacielskie sugestie od ojców, którzy sami czegoś doświadczyli. Czy znajdziecie tu dokładnie porady, których szukacie, nie wiem. Ale myślę, że warto się z nimi zapoznać. Są ciekawe i takie bardzo przystępne, życiowe. A co najważniejsze, płyną prosto z serca. W końcu wszyscy ojcowie jadą na tym samym wózku.

pamiętaj o swoim dzieciństwie
“Korzystaj ze swoich doświadczeń z dzieciństwa. Pamiętaj o tych złych i dobrych. Bo to one pozwolą Ci stać się lepszym rodzicem. Przypomnij sobie, co na Ciebie działało, a co Cię wkurwiało i było totalnie nie do zaakceptowania z punktu widzenia dziecka. To dobry drogowskaz.”

spełniaj podstawowe potrzeby
“To chyba dobrze znany sposób, o którym powiedziała mi moja siostra, a dotyczy tego, dlaczego małe dziecko bywa nie do zniesienia. Najprawdopodobniej są tego dosłownie 3 przyczyny: jest głodne, samotne zmęczone. Gdy to sobie uświadomisz, od razu wyjdziesz naprzeciw tym potrzebom zwłaszcza, gdy mowa o malutkich dzieciach i utrudnionej z nimi komunikacji. Ta świadomość daje spokój: Bierzesz głęboki oddech, przypominasz sobie trzy przyczyny i wkraczasz do akcji.”

obecność najważniejsza
“Kluczem do bycia dobrym tatą i co u mnie działa, to nie stawanie na głowie i bycie obecnym zawsze i wszędzie, ale nadanie tej obecności absolutnego priorytetu. Oznacza to, że bywają sytuacje, kiedy nie możesz pojawić się na występie dzieciaka. I ok, tak bywa. Jednak na następnej tego typu imprezie, na której będziesz mógł być, bądź w 100%. Niepodzielnie i całkowicie.”

niech krwawią
“Pogódź się z tym, że Twoje dzieci będą cierpieć. Nie jesteś od tego, by roztaczać nad nimi ochronny parasol. Pozwól im przeżyć te niefajne emocje na własny sposób. Możesz być obok, możesz przytulić. To Ty możesz nakleić plaster na zdarte kolano lub serce, ale nie łudź się, że zawsze będziesz je w stanie ochronić.”

nie mów “nie bój się”
“Dzieciaki boją się różnych rzeczy. Gdy mój syn bał się ciemności do tego stopnia, że nie chciał chodzić do kina czy teatru, wiedziałem, że słowami “nie bój się” nic nie wskóram, bo one nie działają. Postanowiłem oswoić strach małymi krokami u nas w domu. Zapalałem światło w przedpokoju, a on miał wchodzić do ciemnego pokoju i coś mi z niego podawać. Najpierw te przedmioty znajdowały się blisko wejścia, potem coraz głębiej, w większym mroku. Potem mogłem już wyłączyć światło w korytarzu. To mnie nauczyło wiele na temat zasady działania mózgu małego dziecka, że wielkie rzeczy są przerażające, ale małe są do opanowania. Z tym, że duże rzeczy to nic innego jak zlepek tych małych.”

ściszaj głos, a nie podnoś
“Już taki jestem, że po prostu nie krzyczę. Dosłownie wyrwało mi się może ze dwa razy… Mam zasadę, że nawet podczas napadów furii dzieci, mówię ledwo słyszalnym głosem, co sprawia, że drący się synowie dostosowują nagle poziom decybeli do moich, zwłaszcza starszemu synowi robi się głupio, gdy krzyczy na kogoś, kto sam mówi cicho. Naprawdę się opanowują.”

wszystko może poczekać
“Jeśli chcesz być obecnym ojcem, odpuszczaj. Tym bardziej, jeśli to Ty spędzasz większość czasu z dzieckiem. Wiem, że Twoja żona może nie być tym zachwycona, ale wierz mi, pranie może poczekać, zmywarka też. Gdy masz możliwość, zamiast rzucać się w obowiązki domowe, odpocznij, zdrzemnij się na chwilkę. Nawet nie wiesz, jak ważny jest sen w byciu dobrym tatą. Dziesięć czy piętnaście minut i inna jakość obecności.”

nie takiego syna sobie wymarzyłeś?
“Trudno mi było zaakceptować fakt, że moje dziecko ma autyzm. Gdy żona była w ciąży, wyobrażaliśmy sobie, jakie nasze dziecko będzie, co będziemy razem robić. A tu pach! Rozczarowanie. Bo nie tego się spodziewałem. Wszystkie założenia zdały się psu na budę. Gdy dowiedzieliśmy się o chorobie syna i jego specyficznych potrzebach i upodobaniach, zdaliśmy sobie sprawę, że plany rodzicielskie są do dupy. Twoje dziecko będzie tym, kim jest, a Ty musisz zrobić wszystko, co w Twojej mocy, by opiekować się i kochać tę konkretną osobę.”

magiczne słowo
“Posłuchaj, przepraszaj, gdy coś źle zrobisz. Jesteś ojcem, autorytetem dla Twojego dziecka. Gdy coś spieprzysz, przeproś. Nawet nie wiesz, jakie to dla niego ważne. To znaczy, że nie jesteś idealny, że też się mylisz, choć się starasz. Bierz odpowiedzialność i przepraszaj. Zdobędziesz tym szacun u własnego dziecka.”

inny dla każdego
“Mam dwie córki, które są kompletnymi przeciwieństwami. Młodsza jest introwertyczna i cicha, starsza jest otwarta i bezpośrednia. Na takie samo moje zachowanie obie reagują zupełnie inaczej. To po prostu jak z ludźmi – każdy na moje słowa jest w stanie zareagować inaczej. Dlatego moje podejście do każdej z nich jest indywidualne. A “indywidualność” to słowo – klucz w rodzicielstwie.”

walcz
“Kiedy pierwszy raz spieprzysz coś jako rodzic, będzie Ci się wydawało, że świat się Tobie przygląda i ocenia. To nie jest kwestia zdolności czy predyspozycji do bycia ojcem. To tylko kwestia pewności. Walcz i to jest w porządku. Tak długo, jak z potknięć będziesz czerpać naukę, będziesz szedł do przodu. Bo bycie ojcem jest normalnie bycie człowiekiem – zawsze możesz być lepszy, ale nigdy nie będziesz idealny.”

pocałuj żonę
“Moi rodzice bardzo się kochali. Rosłem w poczuciu wielkiej miłości. Pamiętam, jak tata przy nas całował mamę i robił to naprawdę szczerze i z uczuciem. To zawsze sprawiało, że czułem się bezpieczny, jakby wszystkie problemy przestawały istnieć przez siłę miłości. Dzieci muszą nas widzieć, jak się przytulamy, całujemy. Wtedy najzwyczajniej są szczęśliwe.”

niech słyszą o sobie
“Wiesz co? Fajnie jest usłyszeć coś miłego na swój temat od mamy albo taty, ale gdy byłem mały, dla mnie najważniejsze było, co rodzice mówili na mój temat innym. Jak znajomi rodziców później się do mnie zwracali, że słyszeli o czymś niesamowitym, co zrobiłem. I ja robię to samo ze swoimi dziećmi. Celowo. Bo gdy słyszą, jak je chwalę za coś, rosną w oczach.”

dyscyplina to nauka
“Dyscyplina polega na nauczaniu a nie karaniu. Jeśli dasz dziecku karę, pozbawisz je prawdziwej lekcji. To jakbyś nic nie zrobił. Nie można po prostu uziemić dziecka i oczekiwać poprawy.”
bądź wrażliwy
“Boże, zbyt dużo tatusiów ciągle zakłada przed dziećmi maskę odwagi tylko dlatego, że tak powinni prawdziwi mężczyźni. A to bzdura. Facet może być przestraszony, zdenerwowany, smutny. Kiedy zmarł mój ojciec, w imię durnej zasady, że “chłopaki nie płaczą”, walczyłem ze sobą i swoimi łzami. Chciałem być dzielny i się nie mazać. Potem w dorosłym życiu kosztowało mnie to kupę kasy na terapii.”

mów, że kochasz
“Zapamiętaj, nie zmarnuj ani jednej okazji, by powiedzieć dziecku, że je kochasz. Nawet, jeśli w pewnym wieku to je krępuje. Nigdy nie wiesz, czy nie rozmawiasz z nim po raz ostatni. Tak, to brzmi strasznie, ale nawet jak jesteś zły czy zmęczony, zawsze mów kocham cię.”

znaj swoje granice
“Nie będziesz dobrym ojcem, jeśli nie jesteś uczciwy wobec siebie. Dużo czasu mi zajęło, uświadomienie sobie, że bycie super-tatą nie oznacza robienia przez cały czas wszystkiego perfekcyjnie. Dla mnie oznacza możliwość dawania z siebie wszystkiego, co najlepsze w danej sytuacji.”

pamiętaj jeszcze o kimś
“Wiesz dlaczego odchodzę od żony? Bo mnie zaniedbała. Potem ja zaniedbałem ją. Czy celowo? Pewno nie. Ale gdy się zorientowaliśmy, przestaliśmy być dla siebie bliscy. Świetnie funkcjonujemy jako rodzice, ale jako para to katastrofa o stratach nie do odbudowania. Staliśmy się dla siebie nie priorytetowi. Fizycznie, emocjonalnie… Wzajemnie się odpuściliśmy. Słuchajcie, dzieciaki utrudniają utrzymanie między rodzicami intymności, bliskości, ale też mogą uczynić relację bardziej wartościową. Nie można dopuścić, by rodzice się rozminęli.”

By Miss Brave, 22 czerwca 2020

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
O MNIE

Z głosem budzika mój mózg wchodzi na maksymalne obroty i pozostaje w tym stanie aż nocne zmęczenie nie zwali mnie z nóg. Myślę, więc jestem - to mnie określa. Myśli ulotne, więc imperatyw każe pisać. Pisać dla Was.

czytaj więcej
PODEJRZYJ MNIE
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTA
Instagram API currently not available.

Newsletter Signup

Zostaw maila, by dostawać info o najnowszych wpisach
Instagram API currently not available.