Back to home
LIFESTYLE, PARENTING

Rodzice, zadbajcie o siebie!

Zaczęłam oglądanie trzeciego sezonu “Domu z papieru”. Choć serial jest totalnie oderwany od tematyki rodzicielstwa, w którymś odcinku pojawia się rozmowa dwóch ojców. Doświadczony tato gromadki dzieci radzi świeżo upieczonemu, by nie zaniechał robienia tego, co robił przed zostaniem ojcem i by nie przestawał bycia tym, kim był zanim urodziło mu się dziecko. Choć temat ten zasługuje na odrębne rozpisanie, bo wielu panów ma z tym problem zwany ogólnie poczuciem ostatecznej utraty wolności i marzeń, ja chcę na to spojrzeć bardziej w kontekście obojga rodziców. Bo bardzo często wraz z pojawieniem się dzieci, w związku pojawia się kryzys, kiedy to MY jest w stanie rozdzielić się na JA i TY.

Moja teoria jest prosta: kiedy jak kiedy, ale gdy pojawią się dzieci, czas własny dla rodziców jest jedną z najistotniejszych spraw w rodzinie. Wiem, że napisałam na tyle złożone zdanie, że mogłaś mieć czas na wygenerowanie wszystkich “ale”. Mimo to czytaj dalej, bo mam tu pewien przykład.

To były czasy, kiedy kobiety miały 90-dniowe urlopy macierzyńskie, a dzieciom zakładano pieluchy tetrowe. Był sierpień. Zaczynałam 3 miesiąc życia, a mojej mamie właśnie kończył się macierzyński. Na jego ostatnie 2 tygodnie rodzice postanowili razem wyjechać za granicę. Zostałam z dziadkami. A oni polecieli kilka tysięcy kilometrów na południe cieszyć się sobą. Możesz mówić, komentować, jak chcesz. Możesz się oburzyć, że jak to zostawić takie małe dziecko i że co to za matka, co podrzuca noworodka babci, a sama wyjeżdża się bawić. Był czas, kiedy i ja miałam mamie to za złe. Z perspektywy czasu jednak rozumiem decyzję moich rodziców, więc pozwól, że dokończę historię. Otóż tego lata nikt nie przewidział, jak potoczą się losy tego małżeństwa. Niespełna półtora roku później, mój ojciec umarł. Wakacje te – jakże egoistyczne – okazały się ostatnimi ich wspólnymi pozostawiając jedynie wspomnienie spędzonych tylko we dwoje chwil…

Nie dowiem się, jak z perspektywy czasu wpłynęło to na funkcjonowanie rodziny. Jednak co do jednego jestem pewna: najlepsze, co możemy zrobić dla naszych dzieci, to dbać o więź z partnerem. Nie da się przeżyć rodzicielstwa bez dbania o czas na wyłączność mamy i taty. Jeśli temu zaprzeczasz, kryzys murowany. Jeżeli na miejscu partnera w twoim łóżku dziś śpi tylko dziecko, jeśli na każdą próbę wyciągnięcia z domu, masz wymówkę w postaci braku czasu, jeśli po pojawieniu się dzieci nie dajesz mu się dotknąć, bo nie masz nastroju, bo teraz masz inne rzeczy na głowie, to sorry – nie chcę być złym prorokiem, ale może się coś popsuć. Paradoks związków damsko-męskich polega na tym, że gdy ona oczekuje, że po przyjściu na świat dzieci, partner się zmieni, spoważnieje, porzuci raz na zawsze swoje dawne hobby, zapomni o niezrealizowanych marzeniach, on liczy, że partnerka nigdy się nie zmieni mając zawsze jego w centrum swojego wszechświata. Ale, jak wiemy, wszystko się zmienia, a brakujący czas tym bardziej temu nie sprzyja. Z historycznego punktu widzenia związki monogamiczne miały swoje uzasadnienie, między innymi wzgląd czysto ekonomiczny jak i wspólną opiekę nad dziećmi. Dziś do tego można dodać bliskość emocjonalną partnerów. Bez tego ani rusz. I choć wciąż wiele par próbuje się wzajemnie przekonywać, że dla dobra dzieci można przetrwać każdą burzę, to argument ten jakoś w dziwny sposób nie zmniejsza ilości rozwodów. Związek dzisiaj musi spajać coś więcej niż wspólne dziecko: ma mieć emocjonalny sens, ma spełniać potrzebę bliskości, akceptacji i zaspokajać potrzeby seksualne obydwojga. Gdy pojawiają się dzieci, świat staje na głowie. Nie łudź się, że dziecko spaja związek albo że jest lekiem na pojawiające się już wcześniej problemy. Dziecko wystawia twój związek na próbę i tylko nielicznym udaje się tę wieloletnią, wieloetapową próbę przejść bez szwanku. Ci, którym się udało, znakomicie wiedzieli, że dla ogólnego dobra i higieny, rodzice muszą mieć czas tylko dla siebie.

Czas… Najzwyczajniej brak go na realizację swoich potrzeb. Brak go po prostu dla siebie. I coraz ciężej jest go wygospodarować, bo dzieci rosną, a wraz z nimi potrzeby, mieszkanie większe, większy kredyt, więcej trzeba więc zasuwać, by go spłacić. W biegu wymieniane zadania, zdawcze odpowiedzi. Daj mi spokój, padam na twarz, nie dzisiaj. I wszystko się zaczyna sypać. Funkcjonujecie dobrze jako para. Wyrobiliście sobie najwyższy system organizacji codziennego życia rodzinnego, ale… Pogubiliście się jako para. Bliskość, namiętność zostały tak w was stłumione, że pozostały tylko rutyna i obcość. W swoim życiu jesteście widzami. Prawie nie spędzacie czasu razem. To nie jest dobre ani dla was ani dla waszych dzieci, które wszystko obserwują i na waszym przykładzie uczą się funkcjonowania w związku.

Powiem tak: po całym pięciodniowym tygodniu spędzonym w maksymalnej koncentracji na obowiązkach, pracy, domu, dzieciach czuję wielką potrzebę przytulenia się do kochanej osoby. I jedyne, co tej kochanej osobie chcę w piątek powiedzieć, to to, że się za nim stęskniłam i że chętnie posłucham, co u niego słychać. Chcę po uśpieniu dzieci zacząć czas kobiety, bo czas matki właśnie dobiegł tego dnia końca. Otworzę wino, wyjmę mu piwo z lodówki, usiądziemy i pogadamy. Nie odpalę kolejnego serialu. A może gdzieś wyjdziemy?

I nie mów mi, że się nie da, że nie ma możliwości, bo przecież dzieci. One w końcu idą spać. Ktoś może też z nimi te kilka godzin zostać. Kiedy chcemy wieczorem wyjść, mówimy naszym dzieciom, że mamy randkę. One aż sikają z podniety, że rodzice gdzieś razem idą. Chętnie zostają z dziadkami. Cieszy je, gdy dbamy również o siebie. Tak, tak, zaraz mi powiesz, że nie masz takich dziadków pod ręką, co by zostać chcieli, a na nianię cię nie stać. No cóż u nas też nie zawsze było to możliwe. Rodzice eM mieszkają w Radomiu, więc ciągnięcie ich 100 km tylko po to, że chcemy sobie pójść na miasto jest słabą opcją. Moja mama zaczęła natomiast zostawać z dziećmi, kiedy już przestały wymagać noszenia, bo ma chory kręgosłup i na ręce nie weźmie. Nie można było wyjść – siedzieliśmy w domu. Ty też nie musisz od razu lecieć z facetem na miasto. Usiądźcie przy stole, zróbcie sobie kolację, otwórzcie piwo, wino, cokolwiek. Porozmawiajcie, poprzytulajcie się, pokochajcie się. Sen dziecka jest twardy. Spokojna wasza głowa. Da się.

I przypomnij sobie, moja droga, kim byłaś, gdy nie byłaś jeszcze matką. Pamiętasz? Przypomnieć ci? Byłaś kobietą. Jeśli przez wszystkie “ale” matek całego świata przypadkiem o tym zapomniałaś, to sobie odśwież pamięć. On nie wiązał się z matką, tylko z kobietą. A ty dobrze wiedziałaś, co z tą kobiecością robić i nie szukałaś do tego łóżka, bo wystarczyły sofa, blat w kuchni, prysznic…

Co jak co, ale czas dla rodziców to świętość. Musi znaleźć się taki w waszych napiętych grafikach. Pamiętaj, że dzieci są tylko gośćmi – pojawiają się i znikają. Wy zostajecie. A gdy ten czas nadejdzie, niech nie zmieni się w równoległą egzystencję obcych sobie ludzi. Nie o to w życiu chodzi.


 

Jeśli podoba Ci się, co napisałam, polub i udostępnij tekst znajomym.

Skomentuj, proszę, to dla mnie bardzo ważne.

Polub mój fanpage na Facebooku , by być na bieżąco z moimi wpisami.

Śledź mnie na Instagramie – może Cię czymś zaskoczę

By Miss Brave, 30 lipca 2019
  • 3

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ApapatadminAggg Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aggg
Gość
Aggg

Właśnie takiego tekstu dzisiaj potrzebowałam. Dzięki! 🙂

Apapat
Gość

Widać, że Twoje posty wychodzą z głębi serca, ale powstają w bardzo, bardzo przemyślany sposób. Mądre słowa, które zostają w umyśle nawet po ich przeczytaniu. Najważniejsze to znaleźć złoty środek i choć to trudne – świetnie, że o tym przypominasz. 🙂

O MNIE

Z głosem budzika mój mózg wchodzi na maksymalne obroty i pozostaje w tym stanie aż nocne zmęczenie nie zwali mnie z nóg. Myślę, więc jestem - to mnie określa. Myśli ulotne, więc imperatyw każe pisać. Pisać dla Was.

czytaj więcej
PODEJRZYJ MNIE
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTA
Instagram API currently not available.

Newsletter Signup

Zostaw maila, by dostawać info o najnowszych wpisach
Instagram API currently not available.