Back to home
PARENTING

Najcenniejszy prezent na wakacje

Od kilku dni internet wrze w kwestii czerwonych pasków. Trwają dyskusje, czy są wartościowe czy nie. Jedni publicznie drą świadectwa inni oprawiają je w ramki. Jedni chcą mieć “przeciętniaków”, innych rozpiera duma średniej pięć koma coś tam. Jeszcze jutro będziemy tym wszyscy żyć, ale jutro też dla uczniów zaczną się wakacje. Wakacje czyli przerwa od nauki. Czas beztroski. Czy na pewno dobrze rozumiesz znaczenie tych słów?

Leżenie wentylem do góry na plaży nie jest dla wszystkich. Osobiście nie mam nic przeciwko takiej formie relaksu, ale do czasu. Prędko zaczyna mnie mierzić monotonia moszczenia się każdego dnia z książką na leżaku, wlewania w siebie rozwodnionych drinków i konsumowania różnorakich przegryzek tylko dlatego, że są w zasięgu ręki. Chcę się ruszyć. Chcę zwiedzać. Jestem pazerna. Chciałabym zobaczyć wszystkie zabytki, podziwiać przyrodę, być w ładnych miejscach. Nakarmić oczy, duszę tym wszystkim, co świat w swej różnorodności oferuje. Dlatego tworzymy napięte plany wycieczek, a potem z wywieszonym językiem jesteśmy tu i tu, i tam też.

W zeszłym roku byliśmy 2 tygodnie na Rodos – trochę wypasu w hotelu, reszta czasu to intensywne zwiedzanie z obszerną listą “must see”. Wróciliśmy psychicznie wypoczęci, fizycznie zmęczeni. Znamienne było, jak zareagowała Nel na moje pytanie, co dalej robimy z wakacjami. Popatrzyła na mnie tymi swoimi wielkimi oczami, które jeszcze bardziej jej urosły, jak wtedy, gdy czegoś tak bardzo, ale to bardzo chce i wydusiła z siebie: “Mamo, czy moglibyśmy już nic nie robić?”.

Ale jak to, pomyślałam. Miałam w planach basen raz po raz, park fontann, plażę nad Wisłą, koncerty plenerowe, parki, muzea, zajęcia dla dzieci w domu kultury… Czy to oznaczało, że moje Gwiazdy nie były chętne odkrywać, poznawać, korzystać z wymyślonych im atrakcji? Myślałam intensywnie, aż w końcu mnie uderzyło. Przecież w ciągu roku szkolnego każdy dzień w mniejszym lub większym stopniu moje dzieci mają zorganizowany: basen, plastyka, karate, impreza urodzinowa kolegi, lekarz, teatr etc. Wszystko to dodatkowo podlega rygorowi czasu. Ciągle coś robimy. I one to czuły.

W naszym zasuwającym z prędkością światła świecie, one chciały zastygnąć nieruchomo.

Kule się zderzyły. Dotarło: w hiper-aktywnym życiu dorosłych danie dzieciom przestrzeni do nic-nie-robienia jest jednym z najcenniejszych wakacyjnych prezentów.

Zatem kiedy Nel powiedziała mi, że wolą nic nie robić, zrozumiałam. Wtedy jeszcze chwilę posiedziałyśmy w ciszy we trzy przytulone. Nic nie robiłyśmy. To było niesamowite. Następnego dnia po wstaniu spakowałam rzeczy i pojechałyśmy na działkę. Rano, gdy wyszłam przed dom z kawą, ujrzałam Gwiazdy siedzące na trawie. Dłubały w ziemi w ciszy.

Nic nie robiły.

 

A ty jak zaplanowałeś wakacje swoich dzieci? Obóz szachowy? Kolonie matematyczne? Agroturystykę z rękodziełem? Wyjazd zagraniczny z intensywnym mandaryńskim? A może wszystko naraz – wszak 11 tygodni to dużo czasu.

Można zorganizować zajęcia letnie, które w 100 procentach wypełnią czas dziecku. Wszystko można. Jednak twoją rolą jako rodzica jest przygotowanie dzieci do zajęcia miejsca w społeczeństwie, w którym przyjdzie mu funkcjonować. Jeśli cały czas pracujesz nad wypełnieniem wolnego czasu swojemu dziecku, ono się nigdy tego nie nauczy. Nuda i wyobraźnia mają ze sobą tyle wspólnego, że nudząc dzieci stają się bardziej kreatywne. I choć zdolność dzieci do pokonywania nudy zmniejsza się wraz z nowymi technologiami i ofertą internetu, eksperci wciąż podkreślają, jakie to ważne, by czasem nic nie robić.

Nuda to nie grzech, prawda?. Zapamiętajmy i uświadomijmy sobie, że nie oznacza zmarnowanego czasu. Dzieci muszą nauczyć się, jak się nudzić, aby zmotywować się do robienia innych rzeczy. Nuda to sposób na to, by dzieci stały się samodzielne.

W 1930r. filozof Bertrand Russell, który w książce “Podbój szczęścia” poświęcił zagadnieniu nudy jeden rozdział, pisał tak:

Dziecko rozwija się najlepiej, gdy jak młoda roślina, pozostaje niezakłócone w tej samej glebie. Zbyt wiele podróży, zbyt wiele różnych wrażeń, nie są dobre dla młodych i powodują, że dorastają, by stać się niezdolnymi do przetrwania owocnej monotonii.

Lubisz się ponudzić? Ja tak. Gdy się nudzę, wpada mi do głowy dużo pomysłów. Nuda jest konstruktywna. Daj tę szansę swojemu dziecku.

By Miss Brave, 19 czerwca 2019

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
O MNIE

Z głosem budzika mój mózg wchodzi na maksymalne obroty i pozostaje w tym stanie aż nocne zmęczenie nie zwali mnie z nóg. Myślę, więc jestem - to mnie określa. Myśli ulotne, więc imperatyw każe pisać. Pisać dla Was.

czytaj więcej
PODEJRZYJ MNIE
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTA
Instagram API currently not available.

Newsletter Signup

Zostaw maila, by dostawać info o najnowszych wpisach
Instagram API currently not available.