Back to home
LIFESTYLE

Gdy chcę sobie zrobić dobrze, to…

Nie jestem trudną w obsłudze istotą. Nie komplikuję spraw, a wręcz dążę do ich upraszczania. Nikomu też, a w szczególności facetowi, nie rzucam: “domyśl się”, gdyż jestem przeciwna niedomówieniom, podchodom i wszelkiego rodzaju macankom, co to nie wiadomo, czemu miałyby służyć. Kto mnie poznaje, ten wprost dowiaduje się, co lubię i jak można mnie zadowolić.

A tym jednym ze sposobów zrobienia mi dobrze jest nakarmienie. Jeśli dasz mi coś dobrego do jedzenia, to już mnie masz. Gdy sama chcę sobie zrobić dobrze, również chwytam za gary. Lubię sobie dogadzać, ale nie lubię się męczyć. Lubię jeść. Zwłaszcza pyszne rzeczy. Ale proste, bym nie musiała potem wielu garów i kuchni szorować.

Faszerowane pomidory utkwiły mi w pamięci moich liczny włoskich wakacji w dzieciństwie. Jak na włoskie wakacje przystało, spędzane były stadnie, a nas dzieciaków była zawsze spora grupa. Robiliśmy zawody w jedzeniu tych pomidorów na jeden kęs. Dziś ich smak przypomina mi właśnie beztroskie tamte lata.

Zapewniam Was, że to fajna alternatywa dla posolonego i posypanego solą klasyka. Wyglądają całkiem efektownie, więc mogą z powodzeniem błyszczeć na wszelkiego rodzaju party, ale mogą też być niezobowiązującym posiłkiem, którym z nikim się nie podzielę, bo jest tak pyszny, że wciągnę go sama.

Tyle gadania. Jadę z przepisem.

(na 2-4 porcje)
4 pomidory Lima (odmiana podłużnych)
1/2 fenkułu (dla tych, co lubią)
6 anchois
200g rukoli oraz trochę radicchio
100g ricotty
100g puszka tuńczyka w sosie własnym
100g twarożku koziego
świeże zioła (bazylia, estragon, tymianek)
3 łyżki oliwy extra vergine
sok z 1/2 cytryny
szczypta płatków chili
sól morska i pieprz

Z podanych składników możesz zrobić dwa farsze.

Na pierwsze nadzienie wymieszać ricottę z tuńczykiem. Dodać rozgniecione uprzednio kapary i pokrojone drobno fileciki anchois. Doprawić solą i pieprzem. Na drugie nadzienie wymieszać twaróg kozi z ziołami. Doprawić. Farsze wstawić do lodówki, by się porządnie schłodziły. W międzyczasie przekroić w poprzek na pół pomidory. Wydrążyć miąższ. Oliwę wymieszać w sokiem z cytryny, płatkami chilli i solą. Porwać rukolę, radicchio pokroić w paseczki, a fenkuł w cienkie plasterki. Sałaty oraz fenkuł połączyć dressingiem w salaterce zostawiając trochę do skropienia pomidorów. Po ok. 20 min. wyjąć z lodówki farsze. Napełnić nimi połówki pomidorów, które następnie pokroić na grube plastry. Ułożyć je na wierzchu sałaty i skropić resztą dressingu.

Po przygotowane w ten sposób plastry pomidorów można sięgać jeden za drugim. Zbliżony kolor obydwu farszów sprawia, że trafiony smak pozostaje niespodzianką do samego końca. I o to chodzi, by jedzeniu towarzyszył jakiś element zaskoczenia.

Do dzieła! I smacznego!

 

                               

By Miss Brave, 29 lipca 2020

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
O MNIE

Z głosem budzika mój mózg wchodzi na maksymalne obroty i pozostaje w tym stanie aż nocne zmęczenie nie zwali mnie z nóg. Myślę, więc jestem - to mnie określa. Myśli ulotne, więc imperatyw każe pisać. Pisać dla Was.

czytaj więcej
PODEJRZYJ MNIE
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTA
Instagram API currently not available.

Newsletter Signup

Zostaw maila, by dostawać info o najnowszych wpisach
Instagram API currently not available.