Back to home
HYDEPARK, LIFESTYLE

Dlaczego idę na wybory i co wybiorę, a co nie?

Nieraz zdobyła się na odwagę, nieraz obnażyłam się ze swoimi poglądami. Poznaliście już mnie i mój osobisty punkt widzenia na przeróżne sprawy. Myślę, że tych, co nie podzielają mojego zdania dawno już stąd wywiało. Jednak długo się boksowałam, czy o tym pisać. Zastanawiałam się, czy to się spodoba i jak zostanie odebrane. Z całym szacunkiem, ale chyba pierwszy raz mam tak, że biorę pod uwagę oczekiwania moich Czytelników. Pewno wielu z Was rozczaruję, ale wszystkim nie dogodzę. To blog o dzieciach i o życiu. Ale to, co piszę to już nie polityka to życie właśnie. Przyszłość nasza i naszych dzieci. Dlatego czuję się w pełni upoważniona do zajęcia stanowiska.

Tak, zdaję sobie sprawę, że ktoś mi powie, że blog to takie miejsce, co powinno być apolityczne. A guzik! Choć pewno gdyby nie tak ważny moment, nie światełko w tunelu zwanym nadzieją, gdyby od decyzji nie zależało tak wiele, temat zostawiłabym do indywidualnego rozpatrzenia każdemu z Was z osobna. Jednak szlag mnie trafia i leży mi to na wątrobie, a ze złości już się ulewa. Bo jestem tą, co ma dość i nie chce być cicho. Nie piszę tylko łatwo, lekko i przyjemnie, lecz na przekór konwenansom. Więc jeśli konwenansem jest pozostać apolitycznym, to ja dziś go złamię z premedytacją i wezmę na klatę konsekwencje. A co napiszę, to napiszę, co powiem, to moje.

Nie napiszę tu o człowieku, co:

  • maskując ogólną destrukcję jedną ręką sypie ludziom kasę, drugą odbiera znacznie więcej, bo odbiera prawa

  • dewastuje sferę publiczną, szczuje wszelkie mniejszości, odbiera ludziom prawo do ochrony zdrowia i edukacji

  • zezwala na nadużywanie przemocy przez policję

  • szkaluje aktywistów i wszystkim w opozycji każe “zamknąć mordę”

Ani o tym, że:

  • mając w dupie mnie i moje córki oraz miliony pozostałych potrzebujących wstawienia się za swoimi prawami kobiet dokłada wszelkich starań, bym mogła twierdzić, że Polska nie jest dla nich bezpiecznym miejscem

  • pozbawia media wolności i monopolizuje TVP na swoich warunkach, pompuje w nią grubą kasę pozbawiając środków kulejącym i zacofanym w leczeniu oddziałom onkologicznym

Nie skupię się na tym facecie, co:

  • kłamie ludziom w żywe oczy

  • obraża ich, gardzi i nie szanuje, a jako populista daje przyzwolenie społeczeństwu na takie samo zachowanie wobec innych

Co:

  • podzielił kraj na tych i tamtych, lepszych i gorszych, skłócił ludzi

  • stracił ludzką przyzwoitość i odleciał hen daleko od bycia człowiekiem

  • podpisuje każdą haniebną ustawę przegłosowaną cichcem pod osłoną nocy

  • pozbawił sądy wolności

  • wykrzywia rzeczywistość

  • uzależnił państwo od kościoła tak, że działa pod jego dyktando w kwestiach związków, kobiet czy planowania rodziny

  • krzyczy mi, że edukacja seksualna to seksualizacja, a pedofilia to rodzinne sprawy

Nie poświęcę czasu na kogoś, kto:

  • udowadnia, że zależy mu na interesie tylko swojej partii, a nie sprawiedliwości społecznej i równości wobec prawa

  • nie reprezentuje mnie, a jedynie przynosi wstyd, gdziekolwiek się pojawi i cokolwiek zrobi

  • gardzi mniejszościami, niepełnosprawnościami, zwierzętami, przyrodą i klimatem

  • nie działa samodzielnie, tylko jest marionetką w rękach swojego prezesa

  • ma żonę – pierwszą damę – darmozjada i kukłę, która nie broni praw kobiet, nie udziela się charytatywnie

  • jest eurofobem, homofobem, mizoginem, kłamcą hipokrytą, cynikiem

  • nie posiada za grosz ogłady i obycia, kultury, dyplomacji, znajomości protokołu, etykiety, co sprawia, że nikt go nie szanuje

Dziś to ja gardzę tym panem i mówię mu, że mam dość, że jego czas się kończy.

Timeout! Adieu!

Boję się poniedziałku po wyborach. Boję się o moje dzieci. Gdy były wybory Kwaśniewski vs Wałęsa na przerwie w podstawówce koleżanka z klasy splunęła mi w twarz, bo byłam za Wałęsą. Choć wtedy była trochę inna obyczajowość, a ludzie mieli jakiekolwiek jeszcze hamulce, doszło i tak do tego. Strach pomyśleć, co może być teraz, gdy moje Gwiazdy staną w obronie praw kogoś z mniejszości lub swoich własnych jako przyszłych kobiet. Co, gdy głośno powiedzą to, czego uczę je w domu, że miłość to miłość i jest piękna niezależnie od orientacji seksualnej? Czy ktoś je za to skrzywdzi? Zabije? Jeśli wygra Duda czyli PiS, wygra dzięki szczuciu na słabszych. Łatwo wyciągnąć z tego wnioski – szczucie się opłaca. Skoro dziś na świeczniku są mniejszości seksualne, kto im pozostanie? Pary bez ślubów, dzieci z in-vitro, niewierzący, starcy? Strach się bać, bo ludziom w Polsce jest o krok od zezwierzęcenia, a przykład idzie z góry.

A ja chcę się czuć w Polsce bezpiecznie. Zagłosuję, bo chcę żyć w wolnym kraju, w którym nie trzeba się bać.

Część społeczeństwa przyzwyczaiła się do notorycznego kłamstwa, do coraz to nowszych ograniczeń wolności i pozbawiania praw zatwierdzanych na nocnych obradach sejmu. Bo póki na koncie się saldo zgadza, granice są otwarte, a dostęp do internetu nieograniczony, to jest ok i można mieć wywalone.

Otóż nie można.

Chwała opozycji, co przez szacunek do rodziny ani razu w kampanii nie użyła zabójstwa Adamowicza. Dopiero by to rozpętało gównoburzę. Oni nie mogli posłużyć się tym argumentem zamykającym ostatecznie usta, choć ręce rządzących wciąż są lepkie od jego krwi. Ja mogę. Dlatego napiszę te dwa słowa, od których każdy sympatyk Dudy powinien poczuć ten charakterystyczny metaliczny posmak w ustach: PAWEŁ ADAMOWICZ.

Kropka.

Przed nami II tura. Panowie idą łeb w łeb. Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z rozczarowania, że Twój kandydat nie zdobył wystarczającej ilości głosów w I turze, by przejść do kolejnej. Jesteś rozgoryczony, zrezygnowany. Ale to nie czas na fochy. Stawka jest zbyt wysoka. Schowaj dumę do kieszeni. Bo żeby móc się nią jeszcze kiedyś ujmować, należy najpierw przerwać tę spiralę śmierci, która trwa i sieje spustoszenie od pięciu lat. W I turze z jakiś ważnych przyczyn nie oddałeś swojego cennego głosu na Dudę, powtórz to w II. Twój głos jest na wagę złota. Głosowanie we wciąż wolnych wyborach jest Twoim obowiązkiem, ale i przywilejem. Nie bojkotuj wyborów tylko dlatego, że nie ma w nich wystarczająco Twojego kandydata. Czy naprawdę nie widzisz, dokąd to wszystko zmierza? “Wyobraź sobie, że jesteś na pustyni, w strasznym upale. Jesteś spragniony, znajdujesz butelkę z wodą – nie jest to twoja ulubiona woda. Czy mimo tego nie napijesz się jej?” Czy nie widzisz, w jakiej jesteśmy czarnej dupie? Zagłosować trzeba, bo oto stajesz przed ważnym wyborem: czy wolisz, by obecne konflikty i problemy zostały stłumione i zamiecione pod dywan, co jest równoznaczne z niedemokratyczną polityką PiS i Dudy, czy chcesz dialogu i możliwości demokratycznych protestów pod egidą liberalnego, liczącego się z głosem ludzi prezydenta, który daje przyzwolenie i nadzieję debatom społecznym. Czy Trzaskowski jest idealny? Ależ skąd! Czy mi w 100-procentach odpowiada? Pewno, że nie, ale odpuszczenia II tury sobie nie wyobrażam, bo dokładnie wiem, co jest na szali. To coś nazywa się wolnością, którą stawiam na samej górze mojej hierarchii wartości ze zdrowiem i miłością ex aequo. Foch, gniewanie w stylu “na złość mamie odmrożę sobie uszy” są więc dziś dalece nie na miejscu. To pewny strzał w kolano, o ile nie w głowę. Nie mów, że nie masz na kogo głosować. Jak nie masz, to zagłosuj za dobrem, bo zło już mamy i doświadczamy w najohydniejszej postaci.

Być może marzy się Tobie luksus głosowania za czymś, nie przeciwko czemuś. Zatem otworzę Ci oczy: w tych wyborach nie głosując na Dudę zagłosujesz jednak “za czymś”. To będzie oznaczać, że nie jest obojętne, kto Cię będzie reprezentował, kto będzie mówił w Twoim imieniu, decydował w sprawach Twoich, Twoich bliskich i rodziny, miasta czy kraju. Jeśli nie podoba Ci się nienawiść, pogarda, gwałt wartości, idź na wybory. Zagłosuj ZA zmianą.

Bierność jest zła. A w tym przełomowym momencie, gdy istnieje realna szansa położenia kresu temu upadkowi wszystkiego, co dobre, to zbrodnia.

Wolność jest najważniejsza. Za nią zagłosuję. Z nadzieją, że poniedziałek 13-tego okaże się szczęśliwy i nie będę musiała się bać za mój niewyparzony język tego wpisu.

By Miss Brave, 10 lipca 2020

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
O MNIE

Z głosem budzika mój mózg wchodzi na maksymalne obroty i pozostaje w tym stanie aż nocne zmęczenie nie zwali mnie z nóg. Myślę, więc jestem - to mnie określa. Myśli ulotne, więc imperatyw każe pisać. Pisać dla Was.

czytaj więcej
PODEJRZYJ MNIE
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTA
Instagram API currently not available.

Newsletter Signup

Zostaw maila, by dostawać info o najnowszych wpisach
Instagram API currently not available.