Back to home
LIFESTYLE

Czy znasz swoje supermoce?

Wychowywana tylko przez mamę, nigdy nie zostałam skrzywiona stereotypem, że coś wypada chłopcom a dziewczynkom to już nie. Dość wcześnie mama mnie nauczyła, że faceci to silniejsi mogą być ewentualnie fizycznie, a babeczki mogą robić, na co tylko mają ochotę i że nie podlega to pod kategorię wypada – nie wypada.

Tak więc będąc dzieckiem tak samo dobrze się bawiłam przymierzając mamy buty i sukienki jak również regulując z dziadkiem gaźnik w samochodzie. W parku równie lubiłam skakanie z dziewczynami w gumę, co wspinanie się z chłopakami na drzewa. Wychowana bez podziału na zajęcia męskie i żeńskie wierzyłam, że mogę od siebie wymagać takiej samej inteligencji jaka wymagana jest od facetów, podczas gdy kobietę w tej kwestii traktuje się pobłażliwie. Założyłam, że mogę tyle samo co oni osiągnąć. I z mieszanką ich umiejętności z powielanych schematów podziału na męskie i żeńskie oraz z całą swoją kobiecością podbić świat.

Nie powiem, chodzę z podniesioną głową. W dorosłe życie zostałam wypuszczona ze stabilnym poczuciem własnej wartości i mocną wiarą w siebie. Skłamałabym, gdybym napisała, że tak było cały czas. Bo i to poczucie i ta wiara zostały nieraz nadszarpnięte i uwierz mi, że niekiedy na tyle porządnie, że cholernie ciężko było z powrotem poskładać się do kupy będąc rozbitą na tysiące drobnych kawałeczków. Ale nie ma takich puzzli, których nie dałoby się ułożyć. To tylko kwestia czasu i cierpliwości. Prawda? Dlatego podzielę się z Tobą moją supermocą, która mi pomaga. W czym? A no w trzymaniu przede wszystkim dystansu do siebie i innych oraz by raczej zjednywać sobie ludzi niż ich do siebie zniechęcać.

Ja – mądrala

Tja, wciąż niekiedy odczuwam tę słodką pokusę wywyższania. Bo zawsze lubiłam się mądrzyć. Traf chciał, że też dużo rzeczy wiedziałam i wiem, więc potrafiłam wykorzystywać tę przewagę. Korygowałam ludzi, gdy słyszałam, jak mówią coś niepoprawnego, bo lubię mówić o wszystkim, co wiem. Powściągliwość była dla mnie trudna. Ale wiesz, jak to jest: mądrala wie wszystko poza tym, że nie wie, jak bardzo jest irytująca dla innych. Zwłaszcza baba – mądrala. Pewno, że nie ma nic złego w demonstrowaniu swojej inteligencji, ale czasem koszty takiego zachowania trzeba ponieść, bo ludzie nie lubią być poprawiani, nie chcą przeglądać się w lustrze swoich niekompetencji. To duuuuuża lekcja pokory. Nie przyćmiewaj blasku mistrza – stara prawda głosi. Dziś wiem, że zawstydzanie, obnażanie ludzi to brak inteligencji społecznej. Bo pozwalając innym na zajęcie miejsca w centrum uwagi sprawiasz, że czują się ważni. Poruszając się w ciszy, pozwalasz ludziom myśleć, że jesteś mniej inteligentny niż oni. Zresztą, tak naprawdę nikt nie chce wiedzieć, jaka jestem mądra. Ludzie chcą wiedzieć, jaką rolę mogę odegrać w ich życiu, by przyniosła im korzyści. Prawie zawsze lepiej jest zaniżać swoją inteligencję niż ją zawyżać. Paradoksalnie to dotyczy właśnie kobiet. Heh!

Nastały czasy, kiedy coraz więcej kobiet wierzy w siebie, w swoją moc i siłę. Wybierają samotność niż życie z popapranych związkach. Podejmują decyzję o braku dzieci, głośno mówiąc, że się do tego nie nadają. Niejednokrotnie utrzymują rodzinę zarabiając lepiej od partnerów. Są mądre, wykształcone, mają olbrzymią determinację. Nie zastanawiają się, co im wypada, a co nie. Jednak roszczeniowość, demonstracja siły to przeciwny biegun, co mądrość i powściągliwość. Klasa jest mocą. Dziś dużo myślę i sporo milczę. Jestem silna i niezależna w środku, podczas gdy na zewnątrz trzepoczę rozbrajająco rzęsami.

By Miss Brave, 9 września 2019

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
O MNIE

Z głosem budzika mój mózg wchodzi na maksymalne obroty i pozostaje w tym stanie aż nocne zmęczenie nie zwali mnie z nóg. Myślę, więc jestem - to mnie określa. Myśli ulotne, więc imperatyw każe pisać. Pisać dla Was.

czytaj więcej
PODEJRZYJ MNIE
ZAJRZYJ NA MOJEGO INSTA
Instagram API currently not available.

Newsletter Signup

Zostaw maila, by dostawać info o najnowszych wpisach
Instagram API currently not available.